" Podróże po Polsce, porady podróżnicze, duża dawka praktycznej wiedzy, bezpieczeństwo w podróży i miejsca, które warto zobaczyć "

Czego najbardziej boję się w podróżowaniu?

Czego najbardziej boję się w podróżowaniu

Wiele razy pisałam o tym, że podróżuję sama. I wiele razy zdarzały mi się sytuacje awaryjne. Na przykład rozładowany telefon, który uniemożliwia mi wezwanie pomocy lub spotkanie faceta, który raczej nie miał równo pod sufitem. Ostatnio zaczęłam się zastanawiać, czego najbardziej boję się w podróżowaniu. Dziś zapoznasz się z moimi obawami.

Czego nie boję się w podróżowaniu?

Ale zacznijmy od zupełnie czegoś innego. Jest sporo rzeczy, które nie wzbudzają we mnie lęków lub nie stanowią wymówek przeszkadzających mi w podróży. Nie boję się, że:

  • popsuje mi się samochód – drobne sprawy jestem w stanie naprawić sama, a w przypadku poważniejszych dzwonię do ludzi, którzy się na tym znają;
  • zgubię się – (prawie) zawsze mam dostęp do Internetu, w plecaku noszę mapy papierowe, są znaki drogowe wskazujące drogę, mogę o kierunek zapytać ludzi, wiem (mniej więcej), czym jest marsz na azymut;
  • zaatakuje mnie dzikie zwierzę – one częściej unikają kontaktu z człowiekiem, a zaatakować musiałyby w sytuacji, w której to człowiek je sprowokował;
  • utopię się – nie umiem pływać, więc wody unikam jak ognia;
  • zabraknie mi wody lub jedzenia – zawsze zabieram spore zapasy wody lub żywności, a w razie konieczności uzupełniam je na bieżąco w pierwszym napotkanym sklepie;
  • rozładuje mi się telefon – z domu wychodzę z telefonem naładowanym w 100%, a dodatkowo zabieram powerbank;
  • ktoś mnie zaatakuje, okradnie, pobije – nie idę tam, gdzie takie ryzyko może nastąpić, a kiedy już jakiś typ spod ciemnej gwiazdy się do mnie przyczepi, to przekona się, że umiem mu się postawić (choć pamiętajcie, że nie zawsze jest to dobra metoda).

Muszę Ci jeszcze coś wyjaśnić. To, że czegoś nie boję się, nie oznacza ze nie biorę tego pod uwagę. Jadąc do danego miejsca, mam w głowie kilka scenariuszy nieprzewidzianych sytuacji. Nie bagatelizuję żadnego zagrożenia.

Poniżej znajdziesz teksty, które być może zainspirują Cię do zwiedzania i odkrywania i wyjaśnią kilka spraw związanych z bezpiecznym podróżowaniem (kliknij w tytuł):

Dlaczego jeszcze nie podróżujesz? Wymówki, ograniczenia i to, co Ci przeszkadza

Podróżowanie samemu – wady i zalety. 9 porad dla podróżujących solo

Czy urbex jest niebezpieczny? Urban exploration: zasady, miejsca, prawo

Podróżuję sama. Jak bezpiecznie zwiedzać Polskę?

Obrona konieczna i gaz pieprzowy w podróży

Czego najbardziej boję się w podróżowaniu?

Trudno było mi stworzyć taką listę. W efekcie znalazły się na niej tylko trzy pozycje:

  1. Złamię nogę lub rękę, a nawet skręcę kark – mam na myśli wiele sytuacji na urbexie. Chodzę wtedy po miejscach o wątpliwej jakości technicznej, a dodatkowo mam to do siebie, że wszędzie muszę zajrzeć lub wszystkiego dotknąć. Jeżeli interesujecie się urbexem, to na pewno słyszeliście o śmierci młodego chłopaka w cementowni Grodziec.
  2. Pogryzie mnie pies – o wiele bardziej boję się bezpańskich psów lub takich, które uciekły z podwórka, niż dzikich zwierząt. Nie jestem ekspertką od kynologii, ale wydaję mi się, że to ludzie są odpowiedzialni za agresywne zachowania psów.
  3. Znajdzie się ktoś, z kim nie będę mogła sobie poradzić lub wezwać pomocy na czas – to sytuacja przeciwna do tych, w których po mojej stronie jest efekt zaskoczenia i w których mam czas na reakcję. Ludziom dbającym o własne bezpieczeństwo, polecam, aby zainteresowali się kursami z samoobrony lub krav magą (w przyszłości na pewno jeszcze o tym ode mnie usłyszycie).

P. S. A Ty, czego najbardziej boisz się podczas podróżowania?

Dowiedz się, co zwiedzać w Polsce. Odbierz darmowe checklisty dla podróżnika.
Zapisując się, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych zgodnie z warunkami polityki prywatności i plików cookies (więcej informacji)
We respect your privacy
Podziel się

Może Cię także interesować

2 Komentarze

  • mira

    Najbardziej boję się złapania gumy nocą, gdzieś na drodze, która prowadzi przez las i którą rzadko ktoś przejeżdża. Niby wiem, jak zmienić koło, ale jest to dla mnie dość trudne bo wymaga użycia siły – no i kto potrzyma lampkę? Na szczęście w większości przypadków można wyznaczyć trasę, która nie prowadzi przez nieoświetlone i rzadko uczęszczane drogi (często bez sensownego pobocza!).

    19 stycznia, 2021 - 7:34 pm Odpowiedz
    • Jedź w Polskę

      Cenna uwaga. Właśnie podsunęłaś mi pomysł na tekst – dzięki 🙂

      20 stycznia, 2021 - 9:01 pm Odpowiedz

Napisz komentarz

Twój e-mail nie zostanie opublikowany