" Podróże po Polsce, porady podróżnicze, duża dawka praktycznej wiedzy, bezpieczeństwo w podróży i miejsca, które warto zobaczyć "

Podróżuję sama. Jak bezpiecznie zwiedzać Polskę?

Anna Ostatek autorka bloga podróżniczego jedz w Polskę

Kobieta sama w podróży?! Ale jak to, przecież tak się nie robi, a jak Ci się coś stanie? Podróżowanie w pojedynkę to mój sposób na życie i takie teksty nie robią na mnie żadnego wrażenia. Dlaczego? Bo jestem dobrze przygotowana na każdą dłuższą lub krótszą wycieczkę i wiem, jak bezpiecznie zwiedzać Polskę. I tą wiedzą podzielę się teraz z Tobą.

Dlaczego podróżuję w pojedynkę?

jak bezpiecznie zwiedzać Polskę

Z bardzo prostego powodu: podróżuję tak, jak chcę i nikt nie marudzi mi za uchem. Zdecydowanie jestem typem samotniczki, wolnego strzelca, samotnej wilczycy (niepotrzebne skreślić). Taki rodzaj zwiedzania ma oczywiście swoje wady i zalety. Te wraz z poradami dla osób podróżujących w pojedynkę wypisałam w tym artykule:

Czy się boję? Nie odpowiem Ci jednoznacznie na to pytanie. Więcej dziwnych sytuacji doświadczyłam w tłumie lub w pobliżu mojego miejsca zamieszkania. Tam, dokąd jeżdżę, praktycznie nie ma nikogo. A jeśli już ktoś się pojawi, to tak jak ja, jest zajęty zwiedzaniem. Zawsze, podkreślam zawsze, kieruję się zasadą ograniczonego zaufania (dokładnie taka sama zasada obowiązuje kierowców na drogach). Z tyłu głowy mam także świadomość tego, że zawsze i w każdym miejscu może zdarzyć się coś nieprzewidzianego i niebezpiecznego. Zresztą wydaję mi się, że panuje takie przekonanie: samotna kobieta w podróży jest łatwym celem i WIADOMO CO może jej się stać.

Zagrożenia w podróży, które mnie spotkały

„Zagrożenia” to może słowo na wyrost, ale nigdy w 100% nie jestem w stanie przewidzieć, jak dana sytuacja się skończy. Niebezpiecznych zdarzeń z moim udziałem i w podróży nie było zbyt wiele. Tutaj opiszę Wam jedną, którą mogę zaliczyć do spotkań z dziwnym człowiekiem. Od razu uspokajam, zarówno mnie, jak i temu człowiekowi, nic się nie stało. Bo oczywiste jest, że broniłabym się najlepiej, jak tylko potrafię.

jak bezpiecznie zwiedzać Polskę

To było rok temu, na terenie dawnego obozu szkoleniowego Lager Kruszyna. Zwiedzałam bunkry z czasów II wojny światowej. Pojechałam do miejsca oznaczonego na mapie jako „kantyna”. Oglądam, robię zdjęcia, chodzę wte i wewte. Podjeżdża jakiś facet na rowerze i się pyta: „Co pani tutaj kopie i gdzie jest ten pan, który z panią przyjechał?” Pomyślałam sobie, o ci gościu chodzi? Mówię co i jak, ale nijak nie idzie mu przetłumaczyć. Dla własnego bezpieczeństwa stanęłam za swoim samochodem tak, żeby w razie czego schować się do środka i odgrodzić się od tego człowieka. Facet od roweru w końcu zrozumiał, co do niego mówię i sprzedał mi historyjkę o zakopanych w tym miejscu cennych rzeczach swojej babci… Więcej z tym gościem nie było sensu dyskutować, bo raczej pod sufitem równo nie miał. Odjechałam, a resztę obozu Lager Kruszyna zwiedziłam prawie bez żadnych przygód.

Jakich znowu przygód? U stóp zniszczonego bombą paliwowo-powietrzną bunkra amunicyjnego B10 ciągnie się piaszczysta droga. Słowem kluczem jest tutaj „piaszczysta”. Miałam tego pecha, że mój samochód zakopał się i to dość poważnie. Gdyby nie pewien pomocny człowiek, który wyciągnął auto z tego miejsca, to pewnie odkopywałabym się do późnej nocy. Rękami. Pośrodku lasu.

Jak bezpiecznie zwiedzać Polskę, gdy robi się to w pojedynkę?

Mam kilka sposobów. Zanim je opiszę, ponownie odsyłam Cię do wyżej zalinkowanego tekstu. Znajdziesz tam krótkie porady dla ludzi podróżujących solo. A teraz czas na moje pomysły bezpiecznego zwiedzania Polski. Po pierwsze apteczki: osobista i samochodowa. Mam nadzieję, że samochodowa apteczka stanie się w końcu obowiązkowym elementem wyposażenia każdego pojazdu. Co do apteczki osobistej, używam obecnie tej od North Wind, którą doposażyłam w dodatkowe opatrunki. Jej recenzja na blogu pojawi się już w poniedziałek. Co nieco przeczytasz o niej w tym tekście:

Więcej o apteczkach przeczytasz tutaj:

W każdą podróż zabieram gaz pieprzowy. To mój najnowszy nabytek, ale samo trzymanie w kieszeni tego gadżetu nie sprawia, że jesteś bezpieczna. W pewnym momencie trzeba go będzie użyć i trzeba będzie wiedzieć, jak to zrobić. Z gazu pieprzowego skorzystałam tylko raz – kiedy sprawdzałam, jak działa. Ten, którego używam, Nato Defense, ma postać żelu, dzięki czemu jest mniej podatny na wiatr i łatwiej jest skierować go w stronę atakującego. Jeśli planujecie zakupić taki produkt, zapoznajcie się z tym, jak w Polsce prawnie jest unormowane pojęcie obrony koniecznej. Żeby w razie czego z ofiary nie stać się napastnikiem.

I ostatnia rzecz, która pozwala mi podróżować w pojedynkę i podpowie Wam, jak bezpiecznie zwiedzać Polskę. Zdobądźcie jak najwięcej informacji o miejscu, do którego jedziecie (mam na myśli zwłaszcza miejscówki na urbex). Ważne jest też, przynajmniej w moim przekonaniu (ja tak robię), aby przed wejściem do ruin zamku, opuszczonego budynku, schronu rozejrzeć się na boki, spojrzeć pod nogi i do góry. W ten sposób dokładnie zbadacie, czy za rogiem nikt się na Was nie czai, czy nie wpadniecie w jakąś dziurę lub czy nic nie spadnie na Waszą głowę.

jak bezpiecznie zwiedzać Polskę

Czy przesadzam? Na pewno osoby, które bagatelizują temat bezpieczeństwa w podróży oraz myślą, że są na wszystko odporni i nic nie może im się złego przytrafić, tak właśnie pomyślą. Jednak prawda jest taka, że nie możesz przewidzieć, co stanie się tego dnia i w tym miejscu. Dlatego lepiej być lepiej przygotowanym na każdą ewentualność. Na blogu znajdziecie cykl „Bezpieczeństwo w podróży”, używajcie także #bezpieczeństwowpodróży.

P.S. Jakie są Twoje sposoby na podróże w pojedynkę i jak bezpiecznie zwiedzasz Polskę?

Artykuł nie jest sponsorowany.

Podziel się

0 Komentarzy

Napisz komentarz

Twój e-mail nie zostanie opublikowany